Użytkownik: Hasło:
zapamiętaj Zapomniałem hasłaZarejestruj się!
Powakacyjny Dzień Wspólnoty 2013-09
Nie muszę, ale chcę! Opublikowany w: Świadectwa
Opublikowany przez: olaleszek dnia 1.03.2010, 20:00:00 (1125 odsłon) |
Świadectwa

Dzień wcześniej usłyszałam od taty pytanie:

- Czy Ty TAM musisz jechać?!

- Nie, ale bardzo chcę.

Pytanie to dźwięczało w uszach również o 4.30 w sobotę, gdy trzeba było się podnieść z łóżka, aby dojechać do Częstochowy ;)

    Wydawać by się mogło, że trudniej jest sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego chcę tam być? Ale dla mnie oczywiste było, że jadę po Ducha i po doświadczenie jedności w umiłowanej wspólnocie braci i sióstr, którzy w Ruchu pragną BYĆ i SŁUŻYĆ Jezusowi konkretnym charyzmatem. Tym samym, który dla mnie jest wszystkim: życiem!

Moje bycie w Oazie, to taki proces od pomysłu, by pójść na pierwsze spotkanie, do narodzin-  gdy oddałam życie Jezusowi, od narodzin do wzrastania - w mojej piastowskiej wspólnocie i od wzrastania do dojrzałości - czyli wstąpienia do Stowarzyszenia Diakonia R Ś-Ż na tej Kongregacji. Bo dojrzałość prowadzi do miejsca stałego. To jest moment, w którym jestem dzisiaj - moment mojego ustabilizowania się w Ruchu.

I nadal ogromnie się raduję z obecności na Kongregacji i doświadczenia wspólnoty. Duch Święty jest Duchem Wspólnoty! Było czuć Jego obecność w naszej modlitwie, śpiewie, rozmowach, uśmiechu, wspólnych posiłkach. ON tam był jak bum cyk cyk ;]

Świadczyło też o tym to co było mówione! Żywe Słowo Boga! Tyle bzdur słyszymy codziennie, a nie mówi się o tym co istotne: o Bożej Miłości! W Częstochowie podczas Kongregacji język miłości jest językiem ulicy :)

Idąc na wieczorne Nieszpory, mówię do znajomych:

- Pomódlcie się za mnie, wstępuję dziś do Stowarzyszenia! :)

- (od razu usłyszałam) Zdrowaś Mario...

      :D :D :D

No tak! Na co czekać! Konkretny dar i czyn miłości. Światło wprowadzone w życie.

Wracam z przekonaniem, że nie można zatrzymać się na jednym dniu, rozpamiętywać go. Jak to mówił znajomy Ksiądz „trzeba widzieć cały świat, ale patrzeć na Jezusa; bo tylko widząc Jezusa można w odpowiednich proporcjach widzieć świat”.

Ach, co to był za świeży oddech! :)

 

Ola

Wersja do wydrukowania Utwórz dokument .pdf z tego artykułu